„Kasztanowy ludzik” - Soren Sveistrup.

Drogi Czytelniku... Na wstępie chcę zaznaczyć, iż ze względu na tematykę, elementy w niej zawarte, ta powieść skierowana jest głównie do pełnoletnich miłośników literatury. Śmierć? Niestety, i to nie jedna. Makabryczne momenty? Będą, oj będą... Tajemnice? Są. Mylne tropy? Oczywiście. Intrygi? Tak. Strach? Wszechobecny. Niepewność? Tak. Kasztanowy ludzik jako znak rozpoznawczy? Cóż... Brzmi jak horror, prawda? Zapewniam, że... Zresztą dowiedźcie się sami. Między innymi właśnie taki zestaw serwuje nam Soren Sveistrup w książce pod tytułem „Kasztanowy ludzik”. Jaki osiągnął efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, zapraszam do lektury, książki oczywiście. Miło było przenieść się do świata Naii, Marka, Rosy, Steena i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są dobrze wykreowani, zróżnicowani i interesujący. Muszę przyznać, że nie byłam w stanie tolerować tu nikogo. Dlaczego? Tego nie zdradzę,...