„Nieprzyjaciel Boga” - Bernard Cornwell.

Drogi Czytelniku... Ambicje? Są. Najazdy? Oczywiście. Żądza władzy? Obowiązkowo. Nowa religia? Pewnie. Wyprawy? Jak najbardziej. Zdrady? Niestety. Konflikty? Tak... Namiętności? Cóż... Chaos? Uhum... Między innymi własnie to znajdziemy w powieści pod tytułem „Nieprzyjaciel Boga”, którą napisał Bernard Cornwell. Jest to tom drugi trylogii arturiańskiej . Wspaniale było przenieść się do świata Derfla (ponownie w roli narratora), Artura, Merlina, Nimue, Morgany, Mordreda, Ceinwyn, Ginewry, Lancelota, Tristana, Izoldy, Sansuma i wielu innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Po raz kolejny są świetnie wykreowani, interesujący, intrygujący i uzupełniają się wzajemnie. Idealnie wpisują się w swoje czasy. Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów (nie trudno się ich mimo wszystko domyślić), jednak powiem, że dla mnie to prawdziwy rolle...