„Gorące lato. Grzeszne opowieści”

Drogi Czytelniku... Lato? Tak. Morze? Jasne. Miłość? Oczywiście. Problemy, tajemnice? Znajdą się. Odwaga? Tak. Niedomówienia? Cóż... Amnezja? Będzie. Tęsknota? Obecna. Kłamstwa? Niestety. Rozstanie? Uhum... Zdrada? Zdarzy się... Upływający czas? Tak. Marzenia? Pewnie. Nadzieje? Będą. Między innymi właśnie to znajdziemy w książce pod tytułem „Gorące lato. Grzeszne opowieści”. Wspaniale było przenieść się do światów przedstawionych w opowiadaniach pań: Pauliny, Anny, Anny, Agnieszki, Alicji, Agaty, Agnieszki, Marty, Anny oraz J.B. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są bardzo dobrze wykreowani, zróżnicowani i bardzo interesujący . Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że o prawdziwym rollercoasterze nie może być tu mowy, cóż powodem jest to, że historie są za krótkie by móc je oceniać w takich kategoriach. Akcje nie rozkręcają się za szybko, jednak wcale ...