„Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty” - Anna Langner.

Drogi Czytelniku... Zdrady? Cóż... Tajne stowarzyszenie? Tak. Zakazany owoc? Będzie. Problemy? Znajdą się. Zemsta? Oczywiście. Prawdziwa miłość i przyjaźń? Jasne. Tajemnice? Oj, tak... Emocje? Obecne. 'Igranie z ogniem'? Pewnie. Między innymi właśnie to serwuje nam Anna Langner w swojej najnowszej książce pod tytułem „Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, standardowo odsyłam do lektury. Miło było przenieść się do świata Sary, Daniela, Zośki, Jacka, Izy, Macieja, Anety, Hanki, Weroniki, Pauliny, Ani i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są dobrze wykreowani, zróżnicowani i interesujący. Muszę niestety przyznać, że nie polubiłam tu nikogo. Dlaczego? Cóż, każdy ma na sumieniu mniejsze lub większe przewinienia. Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że nie jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla m...