„Anioł Stróż” - Nicholas Sparks.

Drogi Czytelniku... Nie od dziś wiadomo, że psiak jest najlepszym i najwierniejszym przyjacielem człowieka (tak, wiem, właściciele kotów w tym momencie się oburzą, przepraszam, ale taka prawda). Uważam, że każdy powinien mieć w domu choć jednego psa (oczywiście jeżeli ma ku temu odpowiednie warunki), zwłaszcza, gdy w domu są dzieci. Zwierzęta te znakomicie wyczuwają to, czy człowiek jest dobry, czy zły, jakie ma zamiary. Nie wiem jak to robią, pewnie mają to w genach. Nicholas Sparks w „Aniele Stróżu” świetnie to pokazuje. Cieszę się, że książka ta trafiła w moje ręce i mogłam ją przeczytać. Wspaniale było przenieść się do świata silnej, choć doświadczonej przez los J ulie, Richarda, Mike'a, wspaniałego psiaka Śpiewaka i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, sentyment. „Anioła Stróża” dostałam od pewnej bliskiej mi osoby na Święta Bożego Narodzenia ładnych kilka lat temu. Byliśmy bardzo blisko...