„Jak spadek” - Zuzanna Arczyńska.

Drogi Czytelniku... Dzisiaj miałam przyjemność skończyć czytać pewną powieść pewnej bardzo zdolnej autorki (serio, kto nie czytał nic jej autorstwa ten trąba), mianowicie „Jak spadek”, którą napisała Zuzanna Arczyńska, laureatka Literackiego Debiutu Roku sprzed dwóch (jej, to już tyle czasu minęło?) lat zresztą (całkowicie zasłużenie, to nawet nie podlega dyskusji). Małżeństwo z rozsądku... W życiu, nie ma mowy... Choćbym nie wiem w jak ciężkiej sytuacji życiowej się znalazła. Dobra, jest jeden wyjątek, dzięki któremu bym je rozważyła - szantaż i zagrożenie życia kogoś z moich bliskich. W swojej debiutanckiej powieści autorka porusza właśnie ten aspekt. Z jakim efektem? Tego już musicie dowiedzieć się sami sięgając po tę lekturę. Wspaniale było przenieść się do świata Magdy, jej męża Sebastiana, jej rodzeństwa - Michała, Kuby i Ani, Kingi (Kici) i jej rodziców, małego Mateuszka, Moniki, Wojtka (Kazka) oraz jego braci i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie s...