„Nareszcie moja” - Lucy Score.

Drogi Czytelniku... Na wstępie muszę zaznaczyć, że jest to książka skierowana raczej do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera między innymi wulgarne słownictwo i sceny erotyczne. Odwaga? Będzie. Złamanie, okaleczenie? Niestety... Samotność? Cóż... Powolne wracanie do życia? Na szczęście. Nowy początek? Uhum... Bohater i ofiara? Nie inaczej. Pragnienie szczęścia? Oczywiście. Prawdziwa miłość? Pewnie. Strach? Obecny. Przemoc i brutalność? Cóż... Niebezpieczeństwo? Znajdzie się. Emocje? Jasne, i to sporo. Między innymi właśnie to znajdziemy w najnowszej książce Lucy Score pod tytułem „Nareszcie moja”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury książki. Jest to drugi tom cyklu Miasteczko Benevolence. Wspaniale było ponownie przenieść się do świata Aldo, Glorii, Titusa, Glenna, Sary, Luke'a, Harper, Jamilah, Estelle, Delli, Iny, Claire, Sophie, Scotty'ego, Annalise, Linca, Lindy, Hannah, Jamesa, Finna, psiaka Loli i innych...