„Bez skazy” - Elsie Silver.

Drogi Czytelniku... Pewna gwiazda rodeo? Jest. Pewna piękna ale i zadziorna dziewczyna (do tego prawniczka)? Obecna. Pewien agent? Obecny. Pewne kłopoty? Tak. Pewien skandal? Będzie. Pewne wyzwanie? Oczywiście. Przyciąganie? Pewnie. Chęć pomocy? Znajdzie się. Jazda bez trzymanki? Jasne. Między innymi właśnie to znajdziemy w książce Elsie Silver pod tytułem „Bez skazy”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury, książki oczywiście. Jest to to pierwszy cyklu Chestnut Springs . Wspaniale było przenieść się do świata Rhetta, Summer, Kipa, Theo, Wintera, George'a, Violet, Cole'a, Willi, Luke'a, Beau, Jaspera, Emmetta, Cindy, Roba, Mariny i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są dobrze wykreowani, zróżnicowani i dość interesujący. Czy kogoś polubiłam? Tak, Rhetta, Summer i Kita. Niestety nikogo innego. Tak, dobrze myślicie, nie podam powodu. Nie chcę zdradzać za ...