Posty

Wyświetlanie postów z maja 14, 2024

„Oblitus” - Paulina Świst.

Obraz
Drogi Czytelniku... Prokurator generalny? Obecny. Dziennikarka śledcza? Jest. Patolog? Oczywiście. Psychopaci? I tym razem. Kłopoty? Znajdą się. Niebezpieczeństwo? Nie obejdzie się bez niego. Tajemnice? Niestety. Kłamstwa, manipulacje? Będą. Walka? Cóż... Błędy? Oczywiście. Odkrywanie kolejnych elementów tej układanki? Jasne. Symbolika? Nieustanna. Staranne planowanie? Będzie. Brak skrupułów? Cóż... Trudne wybory? Pewnie. Sprawiedliwość? Tak. Ryzyko? Jest. Granie (nie tylko na nerwach)? Tak. Sarkazm, cięty język, humor i ironia? Nie zabraknie ich. Między innymi właśnie to tym razem serwuje nam jak zawsze tajemnicza Paulina Świst w swojej najnowszej książce pod tytułem „Oblitus”.  Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, odsyłam do lektury, książki oczywiście. Jest to trzeci (czy ostatni?) tom cyklu Incognito. Wspaniale było po raz drugi przenieść się do świata Anki, Szczepana, Artura, Darka, Joanny, Ireny, Zdzisi, Marty, Zofii, Sonii i innych. Na pewno zastana...

„Domek nad potokiem” - Katarzyna Michalak.

Obraz
Drogi Czytelniku... Wzajemna pomoc? Oczywiście. Nagła strata? Niestety. Odwaga, siła? Jasne, i są bardzo ważne. Determinacja? Będzie. Pewna niezwykła podróż? Jasne. Strach? Obecny. Problemy? Nie obędzie się bez nich. Pewne zmiany? Uhum... Trudne relacje rodzinne? Będą. Ciągła walka? Tak. Pewien wypadek? Zdarzy się... Naprawdę trudne decyzje? Koniecznie. Między innymi właśnie to  tym razem znajdziemy w najnowszej książce Katarzyny Michalak pod tytułem „Domek nad potokiem”.  Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, odsyłam do lektury, książki oczywiście. Wspaniale było przenieść się do świata Jagody, Jaśmina/Janka, Sylwii, Stanisława, Matyldy, Kazimierza, Piotra, Dobrosława, psiaków: Kluski oraz Aury i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są dość dobrze wykreowani, zróżnicowani i interesujący. Czy kogoś polubiłam? Tak, Jagodę, Janka, psiaki i starszego pana weterynarza. Po prostu n...