„Przybrany brat” - A.E. Murphy.

Drogi Czytelniku... Dramat? Obecny. Szkolne życie? Jest. Powolne wchodzenie w dorosłość? Pewnie. Burza hormonów? Obecna. Trudne relacje? Oj, tak. Przeciwieństwa? Są. Imprezy, alkohol, narkotyki? Tak. Przybrane rodzeństwo? Pewnie. Kłamstwa? Niestety. Problemy? Uhum... Niechęć? Obecna. Nieporozumienia? Cóż... Zmiany? Obecne. Głupota? Tak. Między innymi właśnie to serwuje nam A.E. Murphy w swojej książce pod tytułem „Przybrany brat”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury. Miło było przenieść się do świata Raven, Travisa, Duncana, Shondy, Maxena, Bris, Celli, Molly, Lake'a, Rity, Bretta, Ronniego, Prestona, Sierry, Williama, Nicoli, Seamusa i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są dobrze wykreowani, zróżnicowani i interesujący. Czy kogoś polubiłam? Niestety nie... Ubolewam nad tym, wiele person (nie zdradzę dokładnie kto) miało potencjał by dać się polubić... Osta...