„W obronie tego, co moje” - Lucy Score. [PRZEDPREMIEROWO]

Drogi Czytelniku... Na wstępie muszę zaznaczyć, że jest to książka skierowana raczej do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera między innymi wulgarne słownictwo i sceny erotyczne. Odwaga? Będzie. Strażak? Jest. Lekarka? Obecna. Bycie bohaterem? Jasne. Trauma? Niestety... Trudne dzieciństwo? Uhum... Bohater i ofiara? Nie inaczej. Pragnienie szczęścia i spokoju? Oczywiście. Strach? Obecny. Przemoc? Cóż... Niebezpieczeństwo? Znajdzie się. Emocje? Jasne, i to sporo. Między innymi właśnie to znajdziemy w najnowszej książce Lucy Score pod tytułem „W obronie tego, co moje”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury książki. Jest to trzeci tom cyklu Miasteczko Benevolence. Wspaniale było ponownie przenieść się do świata Lincolna, Mackenzie, Broody'ego, Sally, Kelly, Zane'a, Harry'ego, Trish, Aldo, Christy, Beccy, Brysona, Samanthy, Kinley, Harper, Avy, Cadie, Glorii, Sophie, Charliego, Lucji, Avery, Russella, Freidy, Skyla...