„Bezczelny prezes” - Meg Adams.

Drogi Czytelniku... Na wstępie chcę zaznaczyć, iż znajdziecie tu sceny erotyczne i wulgarne słownictwo, więc ta powieść skierowana jest raczej do pełnoletnich miłośników literatury. Silne osobowości? Będą. Intrygi? Tak. Tragedia? Niestety... Szantaż? Cóż... Walka? Tak. Kłopoty? Znajdą się. Nieruchomości? Tak. Duże pieniądze? Będą. Problemy? Znajdą się. Oszustwo? Niestety... Pożądanie? Obecne. Ciemne interesy? Tak. Tajemnice? Uhum... Zmiany? Jasne. Poczucie sprawiedliwości? Zdecydowanie. Między innymi właśnie to serwuje nam Meg Adams w swojej najnowszej książce pod tytułem „Bezczelny prezes”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, odsyłam do lektury. Wspaniale było przenieść się do świata Olgi, Roberta, Darii, Julii, Karola, Huberta, Seweryna, Oliwii, Bruna, Grzegorza, Valerii, Fredrica, Gosi, Kamila, Karoliny i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są dobrze wykreowani...