„Antonio” - Agnieszka Siepielska. [PRZEDPREMIEROWO]

Drogi Czytelniku...

Na wstępie muszę zaznaczyć, iż jest to książka skierowana do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera wulgarne słownictwo i sceny erotyczne.

Mafia? Tak.
Wpływy? Stanowczo.
Trudne chwile? Jasne.
Wielkie pieniądze? Uhum...
Układy? Pewnie.
Emocje? Będą, oj będą.

Sprytne zagrywki? Cóż...
Przekręty? Znajdą się.
Rozlew krwi? Niestety.
Między innymi właśnie to znajdziemy w książce Agnieszki Siepielskiej pod tytułem „Antonio”. 
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, jak w przypadku tomu pierwszego, odsyłam do lektury.
Jest to drugi tom cyklu Synowie zemsty
.


Wspaniale było ponownie przenieść się do świata Alyssy, Antionia, Viviany, Rhysa, Xaviera, Luka, Ottavio, Bianki, Chiary, Lynn, Harolda, Camerona, Darsona, Leonardo, Helen, Rafaela i innych.

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.

Po pierwsze, bohaterowie. Znów są dobrze wykreowani, bardzo zróżnicowani i interesujący. 
Alyssę polubiłam od razu. Z na przykład Chiarę wprost przeciwnie, znienawidziłam. Ja nie wiem jak można robić...
Dobra, nie pisnę już nic więcej, nie chcę zdradzać za dużo.


Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Akcja rozkręca się bardzo szybko, nie zwalnia ani na chwilkę, cały czas coś się dzieje. Autorka serwuje nam emocje dużymi porcjami. Nie brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji, wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Alyssa.

Po trzecie, emocje. Zdradzę Wam, że znajdziecie ich tu cały kalejdoskop. Daję za to sporego plusa.

Po czwarte, trudne tematy. Tak, znalazłam tu je. Daję za to kolejnego plusa, sporego.

Po piąte, po raz drugi świat mafii. Cóż, przyznam, że znów miałam tu lekki niedosyt, jednak troszkę mniejszy niż poprzednio. Niestety nadal czegoś mi tu brakowało. Muszę dać za to małego minusa.

Po szóste, zakończenie. Było... powiem krótko, było ciekawe.

Po siódme, układ. Książka napisana jest z perspektywy kilku osób, choć głównie Alyssy (co mnie nie dziwi, autorka wcześniej już robiła taki zabieg). Przyznaję za to małego plusika.

Powieść, tak jak jej poprzedniczka, mimo tematyki, którą porusza, jest lekką lekturą do poduszki.

Opowieść pokazuje, że nigdy nie należy oceniać niczego (ani nikogo) po samych pozorach, one często mylą.

Książka praktycznie czyta się sama. Historia ponownie wciąga, sprawia, że chce się być częścią życia (chociaż bardzo pokręconego i niebezpiecznego) naszych bohaterów i nie opuszczać jej aż do końca, bynajmniej w tym tomie. 

Autorce bardzo dziękuję i za tę przygodę. Z niecierpliwością czekam na kolejny, trzeci już tom. Obym nie musiała długo czekać, robi się coraz ciekawiej.


Ogólna ocena - 5,5/6. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.


Pozdrawiam, Iza.


ZA EGZEMPLARZ I MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU NIEZWYKŁE. :)


Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

„Z ciszy” - Martyna Senator.

„Wszystko, czego pragnę w te święta” - Anna Langner. [PRZEDPREMIEROWO]