„Tajemnica Tigusa” - M.C. (Maria Cecylia) Rajchel. [PRZEDPREMIEROWO]

Drogi Czytelniku...

Zapraszam na pierwszą w tym roku recenzję książki zimowej i zarazem świątecznej. :)
(tak wiem, że jest dopiero wrzesień...)


Pewien psotny i uroczy psiak? Obecny.
Przyjaźń? Jest.
Cała masa zwierzaków? Jasne.
Pewna magiczna przygoda? Będzie, nie jedna.
Podróż? Nie obędzie się bez niej.

Nowe znajomości? Pewnie.
Nauka? Zdecydowanie.
Okazywanie emocji (lub próba okazania)? A jakże.
Zima? Nie inaczej.
Święta i ich magiczna atmosfera? Oczywiście.

Między innymi właśnie to serwuje nam M.C. Rajchel w swojej najnowszej książce dla młodszych czytelników pod tytułem „Tajemnica Tigusa”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, jak zawsze odsyłam do lektury, książki oczywiście.
Jest to drugi tom z cyklu Przygody Tigusa (nazwa robocza).


Miło było po raz drugi przenieść się do świata Tigusa, Agresta, Bigosa, Piksela, Diksela, Miodka, Mizy, Odysa, Nutki, Agrafy, Eła, Jana, Ilony, pana leśniczego, uroczego państwa naszych zwierzaków i innych. 
 

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.


Po pierwsze, bohaterowie. Są świetnie wykreowani, naprawdę interesujący i bardzo zróżnicowani. Polubiłam tu, w sumie to nadal lubię, niemal wszystkich, zwłaszcza tytułowego Tigusa. Mimo pozytywnego charakteru znalazły się również persony, z którymi nie było mi po drodze. W końcu nie można lubić wszystkich, prawda?
Nie napiszę już nic więcej, nie chcę zdradzać za dużo.


Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to nie jest prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie, jednak w tym przypadku wcale nim być nie musi. Akcja rozkręca się swoim tempem, jednak zawsze się coś działo. Nie było spokojnie ani przez chwilkę. Autorka serwowała nam emocje dużymi porcjami. Troszkę brakowało mi tu zaskakujących zwrotów akcji (choć nie były tu takie istotne), lecz nie wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Tigus.


Po trzecie, styl. Książka (co jest oczywiście zrozumiałe i konieczne w przypadku powieści dla młodszych czytelników) jest napisana bardzo lekkim językiem, przystępnym dla każdego (i sporą czcionką, co również tu (przynajmniej według mnie) jest plusem). To zdecydowanie uprzyjemnia i przyśpiesza czytanie. Młodsi czytelnicy na pewno nie będą mieli problemu z przekazem. Muszę dać za to plusa.

Po czwarte, obrazki. W sumie to szkice.


Po piąte, zakończenie. Było... cóż musicie sami się o tym przekonać. Muszę przyznać, że nie do końca takiego finału się spodziewałam i to było bardzo fajne (osobiście obstawiałam coś innego, oczywiście nie zdradzę dokładnie co.
Moim zdaniem młodsi czytelnicy również będą z niego zadowoleni. Leci za to następny plusik.


Powieść zdecydowanie jest lekką lekturą do poduszki (nie wyobrażam sobie żeby było inaczej).


Opowieść pokazuje, że przyjaźń czasami jest najsilniejszą relacją w życiu człowieka (i nie tylko jego).

Książka, tak jak tom pierwszy, praktycznie czyta się sama (tu również nie wyobrażam sobie żeby w przypadku tego typu książki było inaczej). Historia mnie wciągnęła (zresztą nie tylko mnie, pewną młodszą czytelniczkę również), chciałam być częścią życia naszych bohaterów i wraz z Tigusem i innymi przeżywać niezwykłe przygody, nie chciałam go opuszczać aż do finału, naprawdę byłam ciekawa jak to wszystko się ułoży.


Autorce bardzo dziękuję za tę kolejną małą, wielką, przygodę tego uroczego psiaka. :)
Jest to wręcz idealna historia do czytania na głos dziecku, lecz samo również może śmiało ją czytać i mieć z tego naprawdę sporo frajdy.
Nadaje się również dla nieco starszych, sama przyjemnie spędziłam przy niej ten upalny czas (a swoje lata, nie ukrywajmy, już mam). ;)


Ogólna ocena - 5/6. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.


Pozdrawiam, Iza.


ZA EGZEMPLARZ I MOŻLIWOŚĆ WCZEŚNIEJSZEGO PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU NOVAE RES. :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„I'm your Lotte” - Rosalie Wilson.

„Cenny dług” - Marika Borula.

„Droga do władzy. Spin off Konsorcjum Część Druga” - A.S. Sivar.