Posty

Wyświetlanie postów z października 6, 2017

„Jak spadek” - Zuzanna Arczyńska.

Obraz
Drogi Czytelniku...
Dzisiaj miałam przyjemność skończyć czytać pewną powieść pewnej bardzo zdolnej autorki (serio, kto nie czytał nic jej autorstwa ten trąba), mianowicie „Jak spadek”, którą napisała Zuzanna Arczyńska, laureatka Literackiego Debiutu Roku sprzed dwóch (jej, to już tyle czasu minęło?) lat zresztą (całkowicie zasłużenie, to nawet nie podlega dyskusji). 
Małżeństwo z rozsądku... W życiu, nie ma mowy... Choćbym nie wiem w jak ciężkiej sytuacji życiowej się znalazła.
Dobra, jest jeden wyjątek, dzięki któremu bym je rozważyła - szantaż i zagrożenie życia kogoś z moich bliskich.
W swojej debiutanckiej powieści autorka porusza właśnie ten aspekt. Z jakim efektem? Tego już musicie dowiedzieć się sami sięgając po tę lekturę.

Wspaniale było przenieść się do świata Magdy, jej męża Sebastiana, jej rodzeństwa - Michała, Kuby i Ani, Kingi (Kici) i jej rodziców, małego Mateuszka, Moniki, Wojtka (Kazka) oraz jego braci i innych.
Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lektur…

„Przypadkowy detektyw” - Maciej Ślużyński. [ZAPOWIEDŹ]

Obraz
Informacje: Autor: Maciej ŚlużyńskiTytuł oryginalny: Przypadkowy detektywTytuł polski:Przypadkowy detektywWydawnictwo:SumptibusKategoria: KryminałCykl:BrakData wydania: 31 października 2017Liczba stron:222 Opis książki:W odciętym przez lawinę schronisku dochodzi do zabójstwa. Na pierwszy rzut oka wszyscy są podejrzani, chociaż wychodzi na to, że nikt z obecnych nie mógł zamordować jednego z gości. Ale trup przed gankiem jest i coś z tym trzeba zrobić.


Na szczęście na miejscu jest detektyw. Zupełnie przypadkiem i… zupełnie przypadkowy. Wiedzę o tym, co i jak zrobić, czerpie głównie z przeczytanych książek, więc idzie mu tak sobie. Ale jakoś tam idzie… aż do nieoczekiwanego finału.


Klasyczna powieść detektywistyczna z oryginalnymi bohaterami i dużą dawką humoru. Gdyby ta historia wydarzyła się naprawdę, to pewnie tak by właśnie się potoczyła.
Albo zupełnie inaczej. Opinia:„No i narodził nam się rodzimy Hercules Poirot. Co prawda do tamtego Herculesa niepodobny, bardziej kojarzy mi się z… M…