Posty

Wyświetlanie postów z sierpnia 11, 2017

„Saga o Ludziach Lodu” - Margit Sandemo.

Obraz
Drogi Czytelniku...

Dzisiejszy wpis będzie troszkę inny niż zwykle. Dlaczego? Otóż, recenzja ta dotyczyć będzie aż czterdziestu siedmiu książek, nie jednej. Tak, dobrze widzicie, aż czterdziestu siedmiu…

Nieśmiertelność, władza, wpływy, rządy nad światem... Czy naprawdę są aż tak wspaniałe? Czy naprawdę są warte ceny, którą trzeba za nie zapłacić dla chwilowego (tak, chwilowego, nie warto się nawet łudzić, że długotrwałego) triumfu? Moim zdaniem stanowczo nie. Co tak pociąga w nich ludzi, że gotowi są zaprzedać za nie duszę diabłu i zgotować cierpienie wszystkim dookoła, w tym swoim bliskim? Nigdy tego nie pojmę...
Margit Sandemo w swojej „Sadze o Ludziach Lodu” porusza właśnie ten temat. Z jakim efektem? Tego już musicie dowiedzieć się sami.


Jedna uwaga. Wbrew pozorom i przekonaniom, mimo tematyki (gdzieś o tym czytałam natykając się na informację o sadze, więc wolę zaznaczyć to na wstępie), nie jest to cykl przeznaczony dla młodszych czytelników, zawiera przemoc i śmiałe sceny erotyczne…