Posty

Wyświetlanie postów z maja 3, 2017

„Karuzela” - Agnieszka Lis.

Obraz
Drogi Czytelniku...
Jakiś czas temu miałam ogromną przyjemność przeczytać pewną powieść pewnej bardzo zdolnej autorki, mianowicie „Karuzelę”, którą napisała Agnieszka Lis.

Wspaniale było przenieść się do świata spokojnej Renaty, jej męża Mateusza, ich wspaniałych dzieciaków (kto by pomyślał, że z jednym z nich coś mnie będzie łączyło, mianowicie pasja :) ), żywiołowej Darii, matki Renaty, Anny, Miłoszka, Joanny i innych. Polubiłam ich już od pierwszej strony (no prawie wszystkich), zwłaszcza Renatę i Darię, mogłabym mieć takie przyjaciółki.

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.

Po pierwsze, bohaterowie. Są świetnie wykreowani, interesujący, uzupełniają się wzajemnie. O to właśnie chodzi. Wiecie, że szukałam w Renacie cząstki siebie? Czy znalazłam? Tak! Myślę, że w wielu sytuacjach postąpiłabym tak samo jak ona, chociaż to się zmieniło przy końcu opowieści. Irytował mnie za to chwilami Mateusz, zwłaszcza gdy pewien incydent wyszedł…