„Była sobie radość” - Katarzyna Michalak.
Drogi Czytelniku... Wiem, że to nie ten czas, nie te święta, lecz zapraszam na kolejną recenzję pozycji o tematyce świąt Bożego Narodzenia. Wzajemna pomoc? Oczywiście. Wyjazd? Tak. Odwaga, siła? Jasne, i są bardzo ważne. Determinacja? Będzie. Pewna niezwykła podróż? Jasne. Strach? Obecny. Problemy? Niestety. Samotność? Uhum... Święta Bożego Narodzenia? Obecne . Pewna choroba? Będzie. Strata? Cóż... Ciągła walka? Niestety. Pewien wypadek? Tak. Naprawdę trudne decyzje? Jasne. Hazard? Znajdzie się... Cud? A jakże... Kłótnie? Czasami... Między innymi właśnie to znajdziemy w książce Katarzyny Michalak pod tytułem „Była sobie radość”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, odsyłam do lektury, książki oczywiście. Wspaniale było przenieść się do świata małego psiaka Bajki, Stelli, Bastiana, Loli, Marka, Teresy, Kazimierza, Marty, Tomasza, Agnieszki, Stanisława, Julii, Kasi, Marianny, Milki (Kamili), Michała, Zosi, Pawła, Aleksandra, Leona i innych. Na pewno zastana...