Posty

„Kropla zazdrości, morze miłości” - Natalia Sońska.

Obraz
Drogi Czytelniku... Jakiś czas temu miałam ogromną przyjemność przeczytać pewną powieść pewnej zdolnej autorki, mianowicie „Kroplę zazdrości, morze miłości”, którą napisała Natalia Sońska. Jest to już trzeci (MAM NADZIEJĘ, ŻE NIE OSTATNI) tom przygód Hani i Kingi. Wspaniale było po raz kolejny przenieść się do świata zawsze dobrze zorganizowanej Hani, jej narzeczonego Wiktora, przeważnie roztrzepanej ale i bardzo odważnej Kingi, sympatycznej Miry, jej narzeczonego Marcela, Artura, Marka, Michała, Kamila, mamy Kingi - Haliny, babci Kingi - Janiny, Jacka, Olki, Oliwii, Mikołaja, Eweliny, Marty, Agnieszki i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, po książki wychodzące spod pióra Natalii sięgam już za każdym razem w ciemno. Tym razem nie było inaczej, tym bardziej, że miałam niedosyt po przeczytaniu pierwszych tomów historii. Nie zawiodłam się i tym razem. Autorka stanęła na wysokości zadania. Według m...

„Koncert cudzych życzeń” - Izabella Frączyk.

Obraz
Drogi Czytelniku... Niedawno miałam przyjemność przeczytać pewną powieść pewnej zdolnej autorki, mianowicie „Koncert cudzych życzeń”, którą napisała, moja imienniczka zresztą, Izabella Frączyk. Jest to pierwszy, z czego bardzo się cieszę, tom serii Stajnia w Pieńkach. Wspaniale było przenieść się do świata Magdy - dziewczyny, której od początku kibicowałam, jej męża Tomka (tego to bym... no cóż delikatnie mówiąc skopałabym mu tyłek), jej teściowej Leontyny (myślałby kto, że taka religijna...), Staszka, Adama, Alicji, Zofii, Sylwii i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Sięgnęłam po tę pozycję trochę z ciekawości, trochę z polecenia, trochę przez wzgląd na poprzednie powieści autorki. Nie zawiodłam się. Po pierwsze, bohaterowie. Są świetnie wykreowani, interesujący, uzupełniający się wzajemnie. O to chodzi. Nigdy nie było wiadomo tak do końca czego się po nich spodziewać. Były chwile, że zazdrościłam M...

„Jedyne wspomnienie Flory Banks” - Emily Barr.

Obraz
Drogi Czytelniku... Wczoraj miałam przyjemność skończyć czytać pewną powieść pewnej autorki, mianowicie „Jedyne wspomnienie Flory Banks”, którą napisała Emily Barr. Wspaniale było przenieść się do świata odważnej i chorej Flory, jej nadopiekuńczych rodziców (zwłaszcza mamy), jej najlepszej przyjaciółki Paige, jej brata Jacoba, Drake'a (jak dla mnie totalnego kretyna), znajomych Flory i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są bardzo interesujący (zwłaszcza Flora ze swoją amnezją następczą (nawet nie miałam pojęcia, że takowa istnieje)), świetnie wykreowani, bardzo zróżnicowani, uzupełniają się wzajemnie i to pod każdym względem. Nie są typowi, schematyczni. Tu polubiłam tylko kilka postaci, zwłaszcza Florę (przez całą powieść podziwiałam to jak sobie radzi mimo choroby i zastanawiałam się czy równie dobrze ja bym sobie poradziła na jej miejscu), Jacoba, Paige (mimo tego co zrobił...

„Do trzech razy śmierć” - Alek Rogoziński.

Obraz
Drogi Czytelniku... Kilka dni temu miałam ogromną przyjemność przeczytać pewną powieść pewnego autora, mianowicie „Do trzech razy śmierć”, którą napisał Alek Rogoziński. Jest to pierwszy, z czego bardzo się cieszę, tom serii Róża Krull na tropie. Wspaniale było przenieść się do świata pozytywnie zwariowanej Róży, jej zawsze trzymającego rękę na pulsie PR-owca Pawła, Kuby, wiecznie wywyższającej się Kiki, córki Kiki - Leny, męża Kiki - Dawida, chłopaka Leny - Krystiana, Julii, Kornelii, Grażyny, chłopaka Grażyny - Mateusza, Klaudii, Katarzyny, Marielli, Marcina, Łukasza, Krzysztofa, jego ukochanej Beaty, Rudej oraz Damy Karo i Wioli - blogerek, które miały 'szczęście' uczestniczyć w jakże pamiętnym zjeździe, Grzegorza, i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, po książki wychodzące spod pióra Alka sięgam już niemal za każdym razem w ciemno. Jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam, tak było...

„Czereśnie zawsze muszą być dwie” - Magdalena Witkiewicz. [PRZEDPREMIEROWO]

Obraz
Drogi Czytelniku... Dzisiaj miałam ogromną przyjemność skończyć czytać pewną powieść pewnej bardzo zdolnej autorki, mianowicie „Czereśnie zawsze muszą być dwie”, którą napisała Magdalena Witkiewicz. Wspaniale było przenieść się do świata Zosi, dziewczyny, która według mnie stanowczo za dużo przeszła, jej zbyt wymagających rodziców (na szczęście kochali córkę i mogła na nich liczyć), Marka, oj, takich facetów to omijać szerokim łukiem, oj omijać, pani Stefanii, cudownej kobiety, która przypomniała mi moją babcię (DZIĘKUJĘ ZA TO! <3), Szymona, pana Andrzeja i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, na książki wychodzące spod pióra Magdy Witkiewicz czekam zawsze z zapartym tchem. Tym razem nie było inaczej. Nie zawiodłam się. Pisarka jak zawsze stanęła na wysokości zadania. A tym razem nawet i dużo wyżej. Mogę śmiało powiedzieć, że to do tej pory najlepsza jej książka, dopieszczona pod każdym wzgl...

„Karuzela” - Agnieszka Lis.

Obraz
Drogi Czytelniku... Jakiś czas temu miałam ogromną przyjemność przeczytać pewną powieść pewnej bardzo zdolnej autorki, mianowicie „Karuzelę”, którą napisała Agnieszka Lis. Wspaniale było przenieść się do świata spokojnej Renaty, jej męża Mateusza, ich wspaniałych dzieciaków (kto by pomyślał, że z jednym z nich coś mnie będzie łączyło, mianowicie pasja :) ), żywiołowej Darii, matki Renaty, Anny, Miłoszka, Joanny i innych. Polubiłam ich już od pierwszej strony (no prawie wszystkich), zwłaszcza Renatę i Darię, mogłabym mieć takie przyjaciółki. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są świetnie wykreowani, interesujący, uzupełniają się wzajemnie. O to właśnie chodzi. Wiecie, że szukałam w Renacie cząstki siebie? Czy znalazłam? Tak! Myślę, że w wielu sytuacjach postąpiłabym tak samo jak ona, chociaż to się zmieniło przy końcu opowieści. Irytował mnie za to chwilami Mateusz, zwłaszcza gdy pewien in...

„Konkurs na żonę” - Beata Majewska. [PRZEDPREMIEROWO]

Obraz
Drogi Czytelniku... Niedawno miałam przyjemność przeczytać pewną powieść pewnej zdolnej autorki, mianowicie „Konkurs na żonę”, którą napisała Beata Majewska (to pseudonim Beaty Głąb). To pierwsza część z cyklu obyczajówek, które autorka dla nas szykuje. Wspaniale było przenieść się do świata cwanego, silnego i wiedzącego jak o siebie zadbać Hugona (trzeba brać przykład z imienniczki i prawidłowo odmieniać :P, prawda Beatko?), lekkoducha Adama, troszkę jeszcze dziecinnej, lecz niezwykle spostrzegawczej i rezolutnej Łucji, ich rodzin, przyjaciół i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są interesujący, dobrze wykreowani, bardzo zróżnicowani (oj, bardzo), uzupełniają się wzajemnie i to pod każdym względem. Dawno nie czytałam książki o tak różnych od siebie osobowościach, to zdecydowanie plus dla powieści. Wiele osób polubiłam, zwłaszcza Adama (pozytywnie zwariowany typ), Łucję, jej babcie i przyjaciółki. Hugona jed...

„Jagoda” - Anna Kasiuk.

Obraz
Drogi Czytelniku... Niedawno miałam ogromną przyjemność przeczytać pewną powieść pewnej zdolnej autorki, mianowicie „Jagodę”, którą napisała Anna Kasiuk. Jest to już trzeci, niestety (NAD CZYM UBOLEWAM, TRZEBA TO ZMIENIĆ KONIECZNIE) ostatni tom serii Łowiska. Wspaniale było po raz kolejny przenieść się do świata kiedyś spokojnej Majki, zwariowanego Pawła, zrównoważonego (jak na okoliczności) Roberta i żywiołowej Ewy. Polubiłam ich już od pierwszej strony. Niestety jest też wiedźma Matylda. Ha, najchętniej skopałabym jej tyłek gdybym mogła. Serio. Rzadko kto mnie w książkach tak jak ona irytuje. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby tyle nie mąciła. Tylko czy tak do końca była winna? Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, Łowiska. Jak zawsze ich magia sprawiła, że chciałabym już teraz, zaraz w nich zamieszkać. Przyciągają, mamią, obiecują. Aniu, ja chcę tam jeszcze wrócić! Mało mi, stanowczo za mało! Zabierz mnie tam ...

„Konkurs na żonę” - Beata Majewska. [ZAPOWIEDŹ]

Obraz
  Informacje: Autor: Beata Majewska Tytuł oryginalny: Konkurs na żonę Tytuł polski: Konkurs na żonę Wydawnictwo: Książnica Kategoria: Literatura współczesna Cykl: Cykl Obyczajówek (tom 1) Data wydania: 10 maja 2017 Liczba stron: 304    Opis książki: Przystojny trzydziestolatek szuka żony - czy przy okazji znajdzie miłość?  Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…     Opinie: „ KONKURS NA ŻONĘ to historia rodem z amerykańskiej komedii romantycznej. Książka miejscami...

„Boys from Hell” - Agnieszka Lingas-Łoniewska.

Obraz
Drogi Czytelniku... Niedawno miałam ogromną  przyjemność przeczytać pewną powieść pewnej bardzo zdolnej autorki, mianowicie „Boys from Hell”, którą napisała Agnieszka Lingas-Łoniewska. Wspaniale było przenieść się do świata wrażliwej Anny, Jaxa (ha, nie oszukujmy się, zwłaszcza jego), Jimmy'ego, Mary, jej córeczki, rodziców  Anny, i całego gangu Jacksona. Polubiłam ich już od pierwszej strony (no prawie wszystkich), zwłaszcza Annę, Mary, Jaxa i Ginger. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są świetnie wykreowani, interesujący, uzupełniają się wzajemnie. Nie są typowi, schematyczni. O to właśnie chodzi. Wiecie, że już na początku powieści znalazłam w Annie cząstkę siebie? Połączyła mnie z nią miłość do pewnego rudzielca z wybujałą wyobraźnią. Nawet kolor oczu nas łączy. ;) Jax... Od dziś jest moim ideałem faceta. Serio. Zepchnął na drugi tor Andrew z powieści J.A. Redmerski. A byłam pewna, że to nigdy nie nastą...