„Sprzedana diabłu” - Michelle Heard.
Drogi Czytelniku...
Na wstępie chcę zaznaczyć, że jest to lektura skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera miedzy innymi sceny erotyczne, przemoc i wulgarne słownictwo.
Młoda kobieta? Jest.
Pewien bezwzględny boss? Niestety.
Zdrada? Oczywiście.
Pewne przyjęcie? Tak.
Sprzedaż? Będzie.
Mrok? Obecny.
Przemoc? Jest.
Przymus? Znajdzie się.
Namiętności? Uhum...
Strach? I to jaki...
Piekło na ziemi? Cóż...
Chęć powrotu do pozornie uporządkowanego życia? Jasne.
Między innymi właśnie to serwuje nam Michelle Heard w swojej debiutanckiej (u nas) książce pod tytułem „Sprzedana diabłu”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, jak zawsze odsyłam do lektury, książki oczywiście.
Jest to to pierwszy cyklu Królowie mafii.
Wspaniale było przenieść się do świata Vittorii, Angela, Giorgia, Rosy, Zio, Damiana, Franca, Salvatora, Edda, Carla, Rity, Glorii, Sebastiana i innych.
Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.
Po pierwsze, bohaterowie. Są dość dobrze wykreowani, bardzo interesujący i zróżnicowani. Nie są sztuczni.
Polubiłam tu niestety tylko Vittorię. Cała reszta mnie czymś denerwowała, a już zwłaszcza Angelo. Giorgia miałam wręcz ochotę lekko mówiąc udusić (nie, nie zdradzę dlaczego).
Dobra, nie piszę już nic więcej, nie chcę zdradzać za dużo.
Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to nie jest prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie, choć dużo tu nie brakowało. Akcja rozkręca się swoim tempem, lecz przez cały czas coś się działo. Autorka chwilami serwuje nam emocje dużymi porcjami. Nie brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji oraz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Vittoria.
Młoda kobieta? Jest.
Pewien bezwzględny boss? Niestety.
Zdrada? Oczywiście.
Pewne przyjęcie? Tak.
Sprzedaż? Będzie.
Mrok? Obecny.
Przemoc? Jest.
Przymus? Znajdzie się.
Namiętności? Uhum...
Strach? I to jaki...
Piekło na ziemi? Cóż...
Chęć powrotu do pozornie uporządkowanego życia? Jasne.
Między innymi właśnie to serwuje nam Michelle Heard w swojej debiutanckiej (u nas) książce pod tytułem „Sprzedana diabłu”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, jak zawsze odsyłam do lektury, książki oczywiście.
Jest to to pierwszy cyklu Królowie mafii.
Wspaniale było przenieść się do świata Vittorii, Angela, Giorgia, Rosy, Zio, Damiana, Franca, Salvatora, Edda, Carla, Rity, Glorii, Sebastiana i innych.
Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.
Po pierwsze, bohaterowie. Są dość dobrze wykreowani, bardzo interesujący i zróżnicowani. Nie są sztuczni.
Polubiłam tu niestety tylko Vittorię. Cała reszta mnie czymś denerwowała, a już zwłaszcza Angelo. Giorgia miałam wręcz ochotę lekko mówiąc udusić (nie, nie zdradzę dlaczego).
Dobra, nie piszę już nic więcej, nie chcę zdradzać za dużo.
Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to nie jest prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie, choć dużo tu nie brakowało. Akcja rozkręca się swoim tempem, lecz przez cały czas coś się działo. Autorka chwilami serwuje nam emocje dużymi porcjami. Nie brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji oraz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Vittoria.
Po trzecie, styl. Książka napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego. To uprzyjemnia i bardzo przyśpiesza czytanie (mimo brutalności niektórych scen). Muszę dać za to plusika. Minusika z kolei daję, ponieważ książka była zdecydowanie za krótka, mogłaby mieć jeszcze chociaż z pięćdziesiąt stron...
Po czwarte, zakończenie. Było... cóż... naprawdę dobre. Przyznam, że warto do niego dotrzeć. Myślę, że było ciekawe, przynajmniej dla mnie. Leci za to kolejny plusik.
Powieść nie do końca jest lekką lekturą do poduszki.
Opowieść pokazuje, że czasami ten, którego pozornie uważamy niemal za samego diabła nie jest wcale taki straszny, jak go wszyscy wokoło malują...
Książka praktycznie czyta się sama. Historia mnie wciągnęła, nie do końca jednak sprawiła, że chciałam być częścią życia (momentami naprawdę niebezpiecznego) naszych bohaterów, lecz nie chciałam opuszczać go aż do końca, mimo wszystko...
Autorce dziękuję za tę przygodę. Fajnie spędziłam przy niej czas.
Bardzo chętnie sięgnę po kolejny tom, nie mogę się już go doczekać. :)
Ogólna ocena - 5,5/6. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.
Pozdrawiam, Iza.
ZA EGZEMPLARZ I MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU EDITIO RED. :)
Ogólna ocena - 5,5/6. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.
Pozdrawiam, Iza.
ZA EGZEMPLARZ I MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU EDITIO RED. :)

Komentarze
Prześlij komentarz